Rozmowy o edukacji na początek roku szkolnego

 

2. Od redaktora

Co należy zrobić, aby pomorscy nauczyciele, zwłaszcza „szkólny” języka kaszubskiego byli dobrze przygotowani do swojej pracy? Centrum Edukacji Nauczycieli w Gdańsku, dyrektorzy szkół i wiele innych osób odpowiedzialnych za edukację szuka odpowiedzi na to pytanie. Szuka jej też Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, które od kilku lat stopniowo podwyższa poziom egzaminów dla nauczycieli kaszubskiego.
Pierwszym poważnym krokiem w tym kierunku było wprowadzenie pisemnej części w 2012 r. W ostatnich miesiącach (na podstawie kolejnej zmiany w regulaminie egzaminu zdawanego przed Zespołem orzekającym o znajomości języka kaszubskiego) od przyszłych „szkólnëch” wymaga się też podstawowej znajomości historii, literatury, obrzędów czy geografii Kaszub oraz systematycznego podnoszenia swoich umiejętności, np. podczas specjalistycznych kursów. Z jednej strony odzywają się głosy, że w sytuacji, gdy w wielu szkołach brakuje nauczycieli, należy się na razie wstrzymać z podnoszeniem poprzeczki. Z drugiej strony wielu ludzi domaga się, aby do pracy z dziećmi i młodzieżą dopuszczać tylko tych, którzy ukończą studia przygotowujące do nauczania języka kaszubskiego (choćby podyplomowe, a najlepiej etnofilologię). Jak znaleźć złoty środek? O to m.in. pytamy w tym numerze osoby zajmujące się na co dzień edukacją: Danutę Pioch, Renatę Mistarz i Zbigniewa Byczkowskiego.

O kwestiach związanych z obecnością kaszubszczyzny w szkole opowiada też były Minister Edukacji Edmund Wittbrodt, a prezes ZKP Łukasz Grzędzicki pisze o planowanych przez rząd zmianach w oświacie.

Jak widać, szkolne i nauczycielskie sprawy są w tej „Pomeranii” traktowane priorytetowo, we wrześniu ten temat sam się nasuwa... Ale zdajemy sobie sprawę z tego, że o szkoły troszczyć się trzeba nieustannie.
 

3. Kaszëbsczi nie je dlô głupëch

Séwnik to miesąc, czej dzôtczi i młodzëzna wrôcają do szkòłów pò latowëch feriach. Pòczątk szkòłowégò rokù to dobri czas, żebë przëzdrzec sã, jak je ùczony kaszëbsczi jãzëk i jak szkólny są przërëchtowóny do ti robòtë. Na tã témã wespół z Piotrã Léssnawą z Radia Gduńsk gôdómë ze Zbigòrzã Bëczkòwsczim, chtëren pòmôgô we wprowadzanim kaszëbsczégò do szkòłów òsoblëwie na zôpadnëch Kaszëbach, a téż z Danutą Pioch i Renatą Mistarz z Zespòłu òrzekającégò ò znajomòscë kaszëbsczégò jãzëka dzejającégò przë Kaszëbskò-Pòmòrsczim Zrzeszenim.

8. Co dalej z kaszubską edukacją?

Podczas konferencji stanowiącej Podsumowanie Ogólnopolskiej Debaty o Edukacji „Uczeń. Rodzic. Nauczyciel – Dobra Zmiana”, która odbyła się 27 czerwca br. w Toruniu, Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska przedstawiła kierunki planowanych zmian w systemie edukacji. Jednym z najważniejszych, jej zdaniem, jest zreformowanie struktury szkolnictwa. Jak zaznaczyła, „propozycje zmian są punktem wyjścia, pokazują kierunek działań i oczekiwania społeczne”. Szczegółowe rozwiązania, tzn. projekty aktów prawnych, zostaną skierowane do konsultacji społecznych i uzgodnień we wrześniu i październiku.

10. Edukacja musi być w centrum zainteresowania

Z prof. Edmundem Wittbrodtem, byłym parlamentarzystą, ministrem edukacji narodowej w latach 2000–2001, obecnie członkiem Zarządu Głównego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, rozmawiamy m.in. o relacjach polsko-niemieckich i nauce języka kaszubskiego.

 

Czytaj więcej: Rozmowy o edukacji na początek roku szkolnego

W czerwcowej Pomeranii wspominamy abp Tadeusza Gocłowskiego (1931-2016)

 

2. Od redaktora

„Lud kaszubski zawsze był mi bliski”, „Istota kaszubszczyzny zawiera się przede wszystkim w bardzo bliskiej więzi z historią i własną tradycją”, „(…) moim ulubionym miejscem na Kaszubach jest Gdańsk. Wprawdzie niektórzy twierdzą, że Gdańsk to nie Kaszuby, jednak mam odmienne zdanie i uważam, że Gdańsk i Oliwa to są miejsca wybitnie kaszubskie”.
To kilka przykładowych wypowiedzi abpa Tadeusza Gocłowskiego o Kaszubach. Jako pasterz archidiecezji kochał całe Pomorze, jako człowiek Solidarności nigdy nie zapominał o Polsce, ale Kaszubi mogli na Niego liczyć w sposób szczególny.
Jego Wskazania duszpasterskie w sprawie obecności języka kaszubskiego w liturgii i życiu Archidiecezji Gdańskiej miały wielkie znaczenie dla rozwoju mszy świętych z kaszubską liturgią słowa. Arcybiskup przewodniczył też kaszubskiej pielgrzymce do Ziemi Świętej, podczas której w kościele Pater Noster w Jerozolimie odsłonięto tablicę ze słowami Modlitwy Pańskiej w języku kaszubskim. Uroczyście poświęcił pomnik Świętopełka Wielkiego w Gdańsku. Był obecny na różnych spotkaniach i promocjach książek w gdańskim Domu Kaszubskim, pojawiał się na Zjazdach Kaszubów, dobrze znał wielu działaczy wspólnoty kaszubsko-pomorskiej i często z nimi rozmawiał.
Nie pochodził z naszych stron, ale moim zdaniem nie ma przesady w stwierdzeniu, że odszedł kolejny z wielkich Pomorzan. Oby mógł – nawiązując do wiersza z właśnie wydanego tomiku Bożeny Ugowskiej Òkrëszënë żëcégò – „w niebie pòczëc sã jak w rodny zemi”.


3. Zawsze wspierał naszą sprawę

W dniu uroczystości Matki Boskiej Królowej Polski i Święta Narodowego Trzeciego Maja odszedł abp Tadeusz Gocłowski. 6 maja tłumnie zebrani mieszkańcy nie tylko naszego regionu uczestniczyli w Jego pogrzebie. Pożegnaliśmy jednego z najwybitniejszych biskupów Kościoła katolickiego w Polsce ostatnich dekad, oddanego duszpasterza, człowieka szlachetnego, niezwykle zaangażowanego społecznika i uczestnika życia publicznego naszego kraju, orędownika solidarności. Arcybiskup Tadeusz Gocłowski przez ponad 50 lat z oddaniem pracował dla Gdańska i Pomorza, konstruktywnie oddziałując na wiele tworzących je środowisk. Został pochowany na kaszubskim Wawelu – w katedrze oliwskiej.4. Chcã gadac prosto jak czijã w płot. Stanisłôw Janka

5. Człowiek Solidarności

Śmierć arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego to wielka strata dla nas wszystkich, przez długie lata swojej posługi kapłańskiej udowodnił bowiem, że najważniejsza jest wiara w drugiego człowieka i wiara w wolną i niepodległą Ojczyznę. Był jednym z niewielu kapłanów i jednym z nielicznych ludzi, którzy potrafią zjednać sobie osoby o różnych światopoglądach i o odmiennych poglądach politycznych, co szczególnie dziś stanowi zarzewie konfliktów.

 

Czytaj więcej: W czerwcowej Pomeranii wspominamy abp Tadeusza Gocłowskiego (1931-2016)

W majowej Pomeranii piszemy m.in. o książkach wydanych w języku kaszubskim

2. od redaktora

Sporo dobrych wiadomości dociera ostatnio do miłośników książki pomorskiej i kaszubskiej. Przede wszystkim historycznej. Dwa miesiące temu pisaliśmy o pracy Marka Smolińskiego Świętopełk Gdański, przed miesiącem zapowiadaliśmy biografię Bernarda Szczęsnego, w tym numerze Krzysztof Korda opowiada o swojej publikacji poświęconej ks. Józefowi Wryczy.
Tym, którzy żyją nie tylko historią, warto polecić poezję Bożeny Ugowskiej, która pod koniec kwietnia w Nowej Karczmie promowała swój drugi tomik wierszy Òkrëszënë żëcégò (pierwszy, wydany 20 lat temu, zatytułowała równie skromnie Zdebło na swiat cësniãté). Całkiem niedawno ukazała się Szescdzesątka Stanisława Jankego i Macieja Tamkuna, zawierająca wiersze pierwszego z nich (piszemy o niej w kwietniowej „Pomeranii”) oraz kaszubskojęzyczne książki nie tylko dla dzieci: Balbina z IVB i Miedzwiôdk Pùfôtk. Ponadto ukazały się Bajki i bajeczki. Bôjczi i bôjeczczi Alojzego Nagla, a także wiele innych publikacji, które dla mieszkańców Pomorza mogą być interesujące.
Wszystkie te książki można znaleźć w nowej księgarni, która została uroczyście otwarta 1 kwietnia w Domu Kaszubskim w Gdańsku. Anna Dunst z Wydawnictwa Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego zapewnia, że na półkach obok publikacji ZKP i Instytutu Kaszubskiego znajdą się (właściwie już są) książki wydawane m.in. przez Region, Bernardinum, Rost, Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Jagielloński, Polską Akademię Nauk, Akademię Pomorską w Słupsku, Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną w Gdańsku czy bibliotekę w Bolszewie. To trzeba zobaczyć!


3. Weńc, pògadac i wząc knéżkã do rãczi

Z direktorką Wëdôwiznë Kaszëbskò-Pòmòrsczégò Zrzeszeniô Aną Dunst gôdómë m.jin. ò nowi pòmòrsczi ksãgarni we Gduńskù i ò ksążkach dlô dzecy a ùstnëch.

W czerwińcu łońsczégò rokù jesmë piselë ò nowim graficznym òbleczënkù internetowi ksãgarnie KaszubskaKsiazka.pl. Terô jesmë sã doznelë ò pòwstanim ksążnicë w Kaszëbsczim Dodomie kòl szas. Straganiarsczi we Gduńskù. Wiele sã dzeje. To dokôz wiôldżégò zainteresowaniô czëtińców czë je czësto jinak: jidze tak lëchò, że na mòc szukôta czegòs, co kùreszce przëchłoscy lëdzy do pòmòrsczi ksążczi?

Zdrzącë òd stronë wëdôwcë, wëdóną ksążkã je mùsz przedac. Mómë starã robic to na rozmajiti ôrt. W òdniesenim do kaszëbsczich ksążków sprôwdzają sã wëdôwné stojiszcza òrganizowóné z rozmajitëch leżnosców. Wôżnym krokã dlô naji wëdôwiznë bëło òtemkniãcé w 2012 rokù internetowi ksążnicë – w maju miną 4 lata òd zrealizowaniô pierszégò zamówieniô. Czas pòkôzôł, że bëła to dobrô decyzjô. 230 tësący òdwiedzającëch, pôrã tësący zamówieniów swiôdczi ò tim, że ten ôrt kùpiwaniô je pasowny – òsoblëwie dlô lëdzy z bùtna Kaszub, co chcą miec kòntakt z kaszëbsczim jãzëkã i nają kùlturą.

4. Księgarnia na Straganiarskiej

W ostatnich latach w izbach Domu Kaszubskiego zrodziło się bardzo dużo ciekawych pomysłów. Ich część dotyczyła działalności wydawniczej, czego efektem jest znaczący wzrost liczby nowych publikacji firmowanych przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie oraz Fundację Wydawnictwo Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. W 2015 roku wydaliśmy aż 18 nowych książek, do których można dodać 7 tytułów, które doczekały się kolejnej edycji lub dodruku. To znaczący wzrost, zważywszy, że jeszcze 5 lat temu Zrzeszenie wydawało 2–3 pozycje rocznie. Na ten rozwój działalności wydawniczej złożyło się kilka czynników: coraz skuteczniejsze pozyskiwanie dotacji przez pracowników ZKP, polepszenie współpracy z nauczycielami języka kaszubskiego oraz szkołami uczącymi jedynego języka regionalnego w Polsce, podniesienie jakości produktów ukazujących się pod naszą marką, nawiązanie kontaktów z nowymi instytucjami i osobami działającymi na szeroko pojmowanym rynku wydawniczym. Ostatnie lata to był również czas wnikliwej obserwacji rynku oraz podpatrywania najlepszych.
Równolegle do wydawania nowych książek staraliśmy się rozwijać sprzedaż i dystrybucję naszych publikacji. W 2014 roku uruchomiona została księgarnia internetowa www.kaszubskaksiazka.pl. Zależy nam na tym, aby była ona postrzegana „jako najlepsza, innowacyjna księgarnia na kaszubskim rynku wydawniczym” i „aby oferta książek oraz informacja o nich była jak najszersza i ciągle rozbudowywana”. Aby to osiągnąć, nawiązaliśmy współpracę z wieloma podmiotami z rynku wydawniczego i dzisiaj ofertę księgarni internetowej tworzy ponad 450 różnych pozycji.

Czytaj więcej: W majowej Pomeranii piszemy m.in. o książkach wydanych w języku kaszubskim

Stanisław Janke bohaterem kwietniowej Pomeranii

 

2. Od redaktora

Wejle to je ale na swiece Stach pisze wiérztë

Starëszk gbùr zawòłóny bë sã zadzëwòwôł

Òn nie brëkùje zemie ani zôrna ani miesąca

Na nowiu a mù rosce pòézjô (…)

 

To fragment utworu Stach pisze wiérztë autorstwa Stanisława Jankego, który w marcu uroczyście obchodził 60. urodziny. Była konferencja naukowa, kwiaty, podziękowania, nagrody. Nie zabrakło ani przedstawicieli jego rodzinnego Lipusza, ani obecnego miejsca zamieszkania, czyli Wejherowa. Przyjechało też wielu przyjaciół, krewnych, miłośników twórczości. Solenizant w doskonałej formie tryskał humorem, opowiadał żarty, wspominał…

Cieszę się, że wraz z Bogumiłą Cirocką mogliśmy być na tych niezwykłych urodzinach, tym bardziej, że przecież Stanisław Janke właśnie w naszym miesięczniku zadebiutował jako poeta w 1977 r., etatowo pracował w nim prawie ćwierćwiecze, a jako współpracownik, a ostatnio też członek Kolegium Redakcyjnego, jest z nami do dziś. Czujemy się dumni z tego powodu, bo chodzi przecież o jednego z najlepszych współczesnych nam twórców kaszubskich. Jego znakomita powieść Łiskawica, wiersze dla dzieci i dla dorosłych (w tym moje ulubione zebrane w tomiku Pò mie swiata nie mdze), tłumaczenie na język kaszubski Mickiewiczowskiego Pana Tadeùsza i wiele innych dzieł stawiają go w pierwszym szeregu naszych literatów i osób zasłużonych dla kaszubszczyzny.

„Bóg zapłac za wszëtkò, wasto Stachù!”

 

3. Wiérztë. Stanisłôw Janka

 

4. Chcã gadac prosto jak czijã w płot. Stanisłôw Janka

Nen titel gôdô frazeòlgòwò, jak pòwiôdają Pòlôsze, że bãdã pisac prosto z mòstu. Tak jakòs bëło, że jô w 1977 miôł swòjã lëteracką pierszëznã, ale ùsôdzac pò kaszëbskù jô zaczął w 1976, to je sztërdzescë lat temù. Przez nen całi czas, do dzys, a jesz w tim przez 25 lat gazétnikòwi robòtë w „Pòmeranie”, ùzebrało mie sã dosc tëlé przemëszleniów w sprawach kaszëbsczi deji i lëteraturë.

Mògã so wdarzëc, jakbë to bëło terô, infòrmacjô w „Pòmeranii” (4/1977) z rozsądzeniô pierszégò kònkùrsu na lëteracczé dokazë pisóné pò kaszëbskù. Tamò pisało, że razã z Jaromirą Labùddą, córką pisarza Aleksandra Labùdë, jô dostôł ekstra nôdgrodã, westrzódka wëprzédnionëch, chtërny nie przekroczëlë 21. rokù żëcô. Jô to dostôł za krótëchné pòwiôstczi, chtërne nigdë nie òstałë òpùblikòwóné, a pierszëznã to jô miôł przez wëdrëkòwanié w „Pòmeranii” (6/1977) sétmë mòjich wiérztów. Wrãczenié nôdgrodów i wëprzédnieniów tegò kònkùrsu òdbëło sã òbczas kòleżeńsczégò zetkaniô nôleżników klubù sztudérów Pòmòraniô (z leżnoscë 25 lat jistnieniô). To bëło dlô mie wiôldżé przeżëcé, czej jô òd kaszëbsczégò pòétë Méstra Jana Trepczika dostôł bògato grawerowóny mòsãżny swiécznik. Do dzysô òn wisy ù nas doma w  paradnicë. Ale tej nôwôżniészé bëło to, że Méster Jan skłôdôł mie pòwinszowania i żëczbë pò kaszëbskù swòjim piãknym baritonã. Jô słëchôł tegò jak zaczarzony. To bëła kaszëbizna, jaczi jô nigdë ni miôł czëté. To tej jô pòczuł ji òsoblëwą, apartną szmakã.

Czytaj więcej: Stanisław Janke w nowej Pomeranii

Joomla Templates - by Joomlage.com