Nr 6/2020
pomerania_czrwiec_2020


Od Redaktora

W kwietniu tego roku ukazała się publikacja, na którą miłośnicy Kaszub i Pomorza czekali z niecierpliwością. Mowa o kontynuacji dzieła zapoczątkowanego przez śp. Gerarda Labudę (1916–2010) „Historia Kaszubów w dziejach Pomorza”. Realizacji testamentu prof. Labudy podjął się Instytut Kaszubski. W efekcie zrodziło się pięciotomowe dzieło opisujące lata 1806/1815–1918/1920 (tom III), 1920–1945 (tom IV) oraz dzieje najnowsze, obejmujące historię Kaszubów po 1945 roku (tom V). W ramach tego wydawnictwa ukazał się ponownie także tom I autorstwa prof. Gerarda Labudy, poświęcony czasom średniowiecza. W przygotowaniu jest wciąż tom II, obejmujący epokę nowożytną, lata 1525–1806/1815; jego opracowania podjął się prof. Zygmunt Szultka. 

Na łamach czerwcowej „Pomeranii” rozmawiamy o tym wydawnictwie z prof. Józefem Borzyszkowskim, kierownikiem projektu i jednocześnie autorem tomów III i IV, oraz prof. Cezarym Obracht-Prondzyńskim, który opracował tom V.
Należy dodać, że pierwszy nakład, obejmujący również wznowione wydanie tomu I autorstwa prof. Gerarda Labudy, został w całości wyprzedany. W czerwcu realizowany jest dodruk. Jak przekazał Instytut Kaszubski, realizacja zamówień nastąpi do końca tego miesiąca.

Jeszcze słowo o okładce czerwcowego wydania „Pomeranii”. Fotografia oczywiście nawiązuje do tego, co dzieje się obecnie w Polsce i na świecie. Pandemia koronawirusa zmusiła nas do zmiany stylu życia, na niemal trzy miesiące paraliżując prawie całkowicie nasze dotychczasowe funkcjonowanie. Dzisiaj, choć jeszcze nie wszystko powróciło do normy, wydaje się, że najgorsze mamy już za sobą. Być może to wiosna i nadchodzące lato pozwalają nam spojrzeć nieco optymistyczniej na otaczający nas świat. Niektórzy z nas wciąż jednak z troską wyczekują tego, co przyniosą nam najbliższe miesiące. Jedno jest pewne: choroba COVID-19, potocznie zwana koronawirusem, nadal stanowi zagrożenie dla nas wszystkich, stąd warto zachować zalecane, choćby podstawowe środki ostrożności. W czerwcowej „Pomeranii” o pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 i naszym podejściu do tego zjawiska rozmawiamy z psycholog Magdaleną Bienias-Cichowską.  

 

Nr 5/2020
pomerania_maj_2020


Od Redaktora

Dla wielu z nas samorząd terytorialny, przez który rozumiemy samorząd gminny, powiatowy i wojewódzki, jest dzisiaj czymś naturalnym i trwałym. To dzięki samorządom udało się wyzwolić energię drzemiącą w społecznościach lokalnych, co przełożyło się na szybki rozwój regionów. Ostatnie 30 lat funkcjonowania samorządu gminnego pokazało, że pomimo ubogich tradycji „samorządzenia”, w wielu ludziach drzemie ogromny potencjał i chęć samostanowienia o swoim najbliższym otoczeniu. Bez takich ludzi trudno byłoby mówić dzisiaj o silnym i prężnie działającym samorządzie. O samorządzie, którego nieodzowną częścią jest lokalna społeczność współdecydująca o losach swojej małej ojczyzny, nie zaś urzędnik zasiadający daleko w centrali.

Dzisiaj wielu z nas z troską spogląda w stronę lokalnych władz, którym odbiera się kompetencje w sprawach będących – jak się wydaje – wyłącznie w gestii samorządu. Zabiera się im prawo głosu tam, gdzie to samorząd powinien mieć kluczowe zdanie. Jesteśmy też świadkami niekończących się i często bezsensownych sporów samorządowców z urzędnikami administracji krajowej, które niepotrzebnie angażują energię obu stron, energię, którą można byłoby spożytkować w zupełnie inny, bardziej efektywny sposób.

Utworzenie gmin i przeprowadzenie powszechnych wyborów samorządowych stało się bodźcem wyzwalającym aktywność w mieszkańcach. Przywrócenie powiatów i utworzenie samorządów wojewódzkich tę aktywność tylko spotęgowało. Czy taki argument nie wystarczy przeciwnikom samorządności, o której tak szeroko dyskutowano 30–40 lat temu, między innymi w szeregach Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego?

W majowej „Pomeranii” zachęcamy do przeczytania naszych rozmów właśnie z samorządowcami: Ryszardem Sylką, wieloletnim burmistrzem Bytowa, Gabrielą Lisius, starostą wejherowskim, oraz z Tadeuszem Gleinertem, wieloletnim sekretarzem generalnym Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, radnym miasta Gdańska w latach 1990-2006 i przedstawicielem Sejmiku Samorządowego Województwa Gdańskiego.

 

Nr 4/2020
pomerania_kwiecień_2020


Od Redaktora

Z uwagi na sytuację, jaka panuje dzisiaj w Polsce, Europie i na świecie, mogę napisać, że szczęśliwie, z niewielkimi zmianami w pierwotnie założonym planie wydawniczym, udało nam się dostarczyć do Państwa rąk kwietniowy numer „Pomeranii”. Być może do niektórych prenumeratorów nasze pismo trafiło z lekkim opóźnieniem, za co pozostaje mi przeprosić i to czynię, niemniej prenumerata to dzisiaj najpewniejszy sposób na to, aby „Pomerania” gościła w Państwa domach, instytucjach kultury, urzędach i szkołach.

Nie bez przyczyny wspominam tutaj szkołę. Od wielu lat częścią „Pomeranii” jest dodatek edukacyjny „Najô Ùczba”, który ma za zadanie służyć przede wszystkim nauczycielom i uczniom w nauczaniu i uczeniu się języka kaszubskiego. Ale to także pomoc dydaktyczna dla rodziców, którzy chcieliby samodzielnie uczyć swoje pociechy bliskiego im języka. Kwietniowy numer odpowiada aktualnym potrzebom zdalnej edukacji. Scenariusz przygotowany przez redaktor Aleksandrę Dzięcięlską-Jasnoch dotyczy zwyczajów Wielkanocnych. Oprócz praktycznych zadań, które nauczyciel języka kaszubskiego może zlecić swoim uczniom, w numerze znajduje się także obszerna część gramatyczna z kluczem odpowiedzi oraz historia biblijna o Zmartwychwstaniu Jezusa oparta na Ewangelii.

W kwietniowej „Pomeranii” – również gratka dla wielbicieli książki „Życie i przygody Remusa”. Redaktor Edmund Szczesiak po raz kolejny odkrywa tajemnice powieści Aleksandra Majkowskiego oraz jego tytułowego bohatera. Fragmenty przygotowywanej do druku części trzeciej cyklu „Śladami Remusa” zaprezentujemy również w maju i w czerwcu.

W imieniu swoim oraz redakcji miesięcznika „Pomerania” składam naszym Czytelnikom najserdeczniejsze życzenia zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy. Niech ten wyjątkowy czas napełni Państwa serca otuchą i nadzieją oraz pozwoli przezwyciężyć największe trudności.  

 

Nr 3/2020
pomerania_marzec_2020


Od Redaktora

W styczniu i lutym świętowaliśmy 100. rocznicę powrotu Pomorza w granice Rzeczypospolitej. Toruń, Grudziądz, Gniew, Kartuzy, Kościerzyna, Brusy, Chojnice, Starogard Gdański, Wejherowo, Gdańsk – to m.in. w tych miastach przypomniano, że Pomorze na powrót w granice odrodzonej Polski musiało czekać dłużej niż pozostała część kraju. Uroczyste sesje rad miejskich, sejmików wojewódzkich, wystawy, koncerty, imprezy sportowe, gry miejskie, a nawet morsowanie... Sposobów na uczczenie tego doniosłego jubileuszu było wiele, ale cel jeden – ocalić od zapomnienia wydarzenia sprzed 100 lat, przypomnieć o historii, o wybitnych postaciach, które przyczyniły się do powrotu Pomorza do Rzeczypospolitej.

Kulminacja obchodów przypadła na Puck. 10 lutego 2020 roku nad brzegiem Zatoki Puckiej byliśmy świadkami inscenizacji zaślubin Polski z morzem z udziałem gen. Józefa Hallera, w którego wcielił się Witold Dłubakowski. Generał – podobnie jak 10 lutego 1920 roku – wrzucił złotą obrączkę w wody zatoki, odnawiając akt zaślubin. W bieżącym numerze „Pomeranii” – relacja z tych wydarzeń.

Natomiast 17 lutego br., podczas uroczystości w Nadbałtyckim Centrum Kultury, kolegium redakcyjne „Pomeranii” wręczyło Skry Ormuzdowe za rok 2019. Nagrodą uhonorowano osoby zasługujące na publiczne uznanie, niezwykłe osobowości pełne twórczej pasji, propagujące pomorską kulturę, choć często działające bez rozgłosu. Relację z tego wydarzenia także znajdą Państwo w marcowym numerze, laureatów Skier zaś będziemy przybliżać w kolejnych wydaniach naszego miesięcznika.  

 
Joomla Templates - by Joomlage.com